Analityka / Strategia kampanii · 26 listopada, 2021

Ten tekst przeczytasz w: 2 minuty

Co się dzieje z kandydatem, który zobaczył Twoje ogłoszenie o pracę?

Odjechał w 60 sekund

Portale z ogłoszeniami o pracę wciąż cieszą się dużą popularnością. Zresztą nic dziwnego, bo ponad 50% kandydatów, wg. Work Service, właśnie w ten sposób szuka interesujących ofert pracy. Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, ile czasu potencjalny kandydat spędza, aby zapoznać się z Twoją ofertą? Co robi po tym, jeśli nie zdecydował się na aplikację? Badania The Ladders oraz nasze obserwacje zachowań użytkowników na stronach klientów, wskazują, że mamy niecałą minutę na to, żeby kogoś przekonać. Dokładnie tyle samo, ile Nicolas Cage miał na to, żeby w filmie o wymownym tytule ukraść dowolny samochód. Co więcej, analiza map cieplnych stron pokazuje, że użytkownicy najczęściej czytają informacje na początku ogłoszenia i rzadko kiedy doczytują je do samego końca.

Zobaczył, nie przeczytał, co dalej?

Jeżeli polegasz tylko i wyłącznie na pracuj.pl lub innych tego typu portalach, nie mamy dla Ciebie dobrych informacji. Jeśli kandydat nie wysłał CV, to wcale nie oznacza, że nie jest zainteresowany. Ale jeśli nie zadbasz o to, żeby do Ciebie wrócił, to nie masz szans na zatrudnienie najlepszych kandydatów. Podobnie jak w przypadku zakupów online, w przypadku procesu rekrutacji kandydat przechodzi proces opisywany jako consumer journey. O co chodzi? Załóżmy, że oferta pracy przykuła jego uwagę. Mamy za sobą pierwszy etap na drodze do zatrudnienia, po nim następuje moment, kiedy klient (w tym wypadku kandydat) zbiera informacje, analizuje wszystkie za i przeciw, które pomagają mu podjąć decyzję dotyczącą aplikacji. W praktyce oznacza to weryfikację profili social media, zapoznanie się z opinią pracodawcy na GoWork oraz sprawdzenie strony internetowej.

Wszystko odhaczone, a CV jak nie było, tak nie ma

Strona w porządku, opinie pracowników nie najgorsze, social media wygłaskane, a aplikacje nadal nie spływają? Zastanawiasz się nad przyczyną? Tutaj wkraczamy w kwestie związane bezpośrednio z employer branding i marketingiem. I najlepiej jeśli jedno idzie w parze z drugim. Dlaczego o tym wspominam? Wróćmy na chwilę do pracuj.pl, które wykorzystuje mechanizm remarketingu, aby zachęcać użytkowników do ponownych odwiedzin niektórych ogłoszeń. Jeśli jednak myślisz, że na tym skorzystasz, spójrz na reklamę, którą przygotowali. Czyje logo widzisz? Czyja marka jest promowana? Lubisz dzielić się swoją reklamą z konkurencją?

Podobne działania marketingowe może nie są kluczem do sukcesu, ale odgrywają bardzo ważną rolę i równie ważne jest to, żebyś Ty nimi zarządzał.

50 sekund, 2 miesiące, 100% uwagi

Tutaj wracamy do kwestii czasu i zachowań użytkowników. Twoje ogłoszenie zajmuje potencjalnemu kandydatowi średnio tylko 50 sekund, ale już czas poszukiwania nowej posady trwa ponad 2 i pół miesiąca. Warto, żeby w Tym czasie narzędzia marketingowe budowały Twoją markę, nie portalu ogłoszeniowego. Indywidualne podejście sprawi, że 100% przestrzeni reklamowej, a co za tym idzie 100% uwagi użytkownika skoncentruje się na Twojej ofercie.

Gdy popyt przewyższa podaż

Popyt na pracowników w ostatnich miesiącach wciąż rośnie, a prognozy na początek przyszłego roku mówią, że ten trend się utrzyma. Chcąc zwiększyć zatrudnienie startujesz w wyścigu, dlatego upewnij się, że robisz wszystko, żeby zwiększyć swoje szanse na wysoką lokatę. 

Specjalista ds. digital marketingu | 693 958 730 | + pozostałe wpisy autora
do_shortcode